opis techniczny instrukcja obsługi brudnopis nie ma wolności bez odpowiedzialności nie ma demokracji bez demokratow
Blog > Komentarze do wpisu

Głupota i siła są zlą kombinacją.

 S.R.: Jestem energicznie przeciw obrażalstwu (Beleidigtsein). Wystarczy oświadczenie, że jest się obrażonym, żeby uzyskać prawo do rozróby (Randale). To jest zaprzeczeniem inteligentnego ludzkiego życia (geistvolles Leben). To jest barbarzyństwo (Barbarei).

J.A.: Obrażonym można zostać tylko na własne życzenie. Nie można kogoś obrazić bez jego zgody.

S.R.: Zgadza się. Trzeba dokonać wysiłku, żeby zostać obrażonym. To jest praca. W międzyczasie jednak stało się to dla niektórych odruchem. Oni mówią uporczywie: -To nas obraża.- bez konieczności dokładnego określenia o co chodzi i dlaczego. Przeciwko tzw. Mahomet-Video tłumy protestują na ulicach, chociaż filmu nie widziały. Wystarczy, że ktoś im opowiedział o istnieniu filmu i już poczuli się obrażeni. To jest głupotą. Głupota i siła są złą kombinacją.

J.A.: Pan twierdzi, że w krajach muzułmańskich istnieje przemysł złości (Wutkultur). Kto na tym korzysta?

S.R.: To jest polityczny proces. Ludzie używają pretekstów religijnych w celu udowodnienia, że to właśnie oni potrafią zorganizować motłoch. I dlatego trzeba się z nimi liczyć.

W takich krajach bardzo łatwo udaje się politykom wyprowadzić ludzi na ulicę. Muszą tylko pstryknąć palcem i już gromadzą się
tłumy. Wystarczy palcem pokazać kierunek i już motłoch biegnie w tym kierunku. Opanowanie kultury złości jest metodą mobilizacji głupawych mas.

Niewątpliwie, meżczyźni dążą w ten sposób do przejęcia władzy. To są bez wyjątku mężczyźni szukający pozornych powodów, żeby móc  się obrazić. Rozglądają się intensywnie, szukają powodów do podgrzania złości. To jest kompletnie sztuczna konstrukcja.

J.A: Jaka nauka wynika z pańskiego osobistego doświadczenia?

S.R.: Proszą o mniej respektu! Ciągle słyszymy nawoływania do szacunku dla czyichś uczuć i do uwzględnienia… To są tylko ukryte wyrażenia (Codewörter) mające w nas wywołać strach. Mamy szczęście żyć w kilku krajach tego Swiata, gdzie możemy powiedzieć to, na co mamy ochotę. To jest prawdziwy i wielki skarb. Niewielu ludzi ma taką możliwość. Przestańmy się tak zachowywać, jak gdyby nam na tym nie zależało.

(fragmenty z wywiadu w FAZ)

J.A.  Johanna Adorjen  - przesłuchująca

S.R. Salman Rushdie - przesłuchiwany

 

Salman Rushdie
Hindus urodzony w Indiach 1947 rok, czołowy pisarz angielski, podniesiony do stanu rycerskiego przez królową brytyjską Elżbietę II.  Nieżyjący już przywódca irański Komeini, prawie rodak pisarza,  przy pomocy klątwy (Fatwa) w roku 1989 skazał autora na śmierć za słowa zestawione w powieści „Szatańskie wersety”. Aktualna nagroda dla kata wynosi 3,3 miliona dolarów.  Trudno zaprzeczyć, że twórca ma orginalne doświadczenia życiowe. Reszta w internecie. Uczciwie informuję, że pisarz ma stałą urzędową angielską ochronę (007?),  więc miliony są raczej trudno dostępne.

 

Proszę nie szukać w wywiadzie analogii do Polski. Przecież Polskie społeczeństwo jest oczywiście bardzo nowoczesne. Tutaj kobiety mogą bez ograniczeń uczestniczyć w przemyśle nienawiści… dopóki nie podpadną Prezesowi. Ale to jest zrozumiałe. Porządek musi zostać zachowany. Ta zasada dotyczy przecież sprawiedliwie też męskich współpracowników Prezesa.

 

Do prawdziwych Polaków. Oczywiście, nie chcę nikogo denerwować. FAZ (Frankfurter Allgemeine Zeitung für Deutschland) jest źródłem informacji dla niemieckiznających elit europejskich, które decydują o milionach euro dla Polski. Warto wiedzieć, co wróg myśli. To jest z mojej strony  szpiegowska przysługa. Na wypadek, gdyby w Polsce wygrali „prawdziwi patrioci”. Tylko oni potrafią wykorzystać moje donosy.

 

Do językoznawców. Po polsku  „przemysł nienawiści” nie jest odpowiednikiem niemieckiego Wutindustrie, Wutbürger. Nienawiść (Haß) jest już skierowana przeciwko komuś. Złość (Wut) odczuwamy sami jak ktoś- coś nas denerwuje. Jesteśmy poirytowani.

Przykład: Wutbürger jest  określeniem przeciwników przebudowy dworca kolejowego w Stuttgarcie (Stuttgart 21). Oni są nawet bardzo niezadowoleni z realizacji tego projektu. Jednak podejrzenie o nienawiść do decydentów jest zupełnie nie na miejscu. Dużą część przeciwników inwestycji tworzą emerytowani urzędnicy państwowi (Beamten), którzy na emeryturze, pozbawieni zawodowych ograniczeń, przypomnieli sobie młodość, flower children dzieci kwiatów itd.  Ale oni nikogo nie nienawidzą. Prawdopodobnie przed emeryturą uczestniczyli w decyzjach dla S 21. Make love- not war, kochajcie się zamiast wojny, były hasłami ich mlodości. Budowa przebiega dokładnie zgodnie z aktualnymi zasadami demokracji, wszystkie
zezwolenia itd. Pomimo tego die Wutbürger są niezadowoleni. Chodzi o rozszerzenie demokratycznych procesów.

Ale to jest inny temat. Wybiorę się na budowę Stuttgart 21. Ciekawe. Tam powstają nowe formy demokracji.

 

czwartek, 22 listopada 2012, danekstraszynski

Polecane wpisy

Komentarze
locus24
2012/11/26 10:40:37
dzięki! :)